poniedziałek, 11 maja 2015

Nawałnica mleczy






            Zapatrzeni w serialowy sezon piąty... podczas siódmej już "Nawałnicy mleczy" w Mateusie i nie wiem czy oczekiwanie w napięciu trzyma przy życiu czy szkodzi conajmniej jak soft erotyk jakiś ? (a przynajmniej tak słyszałam ;)) Desant mniszka na nowo założony zielnik natchnął nas do dalszych prac ogrodowych i wówczas jak widać na drugim zdjeciu, dokumentacją zajęła się czteroletnia fotografka - właścicielka czerwonych trzewików.



         Wzruszeni naszym tempem prac nadjechali  niezawodni ochotnicy, za nimi olbrzymie rośliny które rozmiarami nadganiają kilka minionych lat oraz drewniane ogrodzenie. Taczkami wyjeżdżają "smerfnie" rozśpiewane byliny a ogród ewidentnie zmierza w stronę... funeralną ? :). Naturalnie zarasta paprociami, bluszczami, konwaliami... czekamy na czerwonego kasztanowca -wszystko tak jak marzyliśmy. Gorącymi, co najmniej czerwcowymi wieczorami po sąsiedzku docierają do nas odgłosy pawii a na niebie hucząc wznosi się budzący pożądanie wszystkich psów balon.




               Na koniec nasze najnowsze odkrycie czyli skamieniałości z Mateusa !

    Pozazdrościłam Rupakom odkryć z wnętrza ich pięknego domu a po dokładnym przejżeniu z latarką różnych zakamarków okazało się że są i u nas !!! Skamieniałości małży w piaskowcowych głazach ścian. Powiem Wam szeptem
 - te domy są poprostu cudowne...

























Pozdrawiamy !