wtorek, 18 sierpnia 2015

Lato nad morzem kambryjskim.




Witamy Wszystkich :)
Podobno upały na Dolnym Śląsku były okrutne...po urlopie powitał nas spalony ogród i suszone pomidory. Szczęście-w porę mąż mój przeukochany zapytał : gdzie chcesz pojechać ?- nad morze kambryjskie (dla mnie to oczywiste, bo paleo-hobby ładuje mi baterie od dwudziestu kilku lat ). Zapraszam do obejrzenia najefektowniejszych znalezisk. Na początek piła w asfalcie znaleziona przez naszego córaska:) ; dodam ,że widok zajętej wyszukiwaniem skamieniałości czterolatki, która następnie pokazuje i objaśnia je koleżankom buduje nasze serca :)



Dalej napotykamy płytę betonową, gdzie nękana erozją powierzchnia uwydatniła jej budulec... skamieniałą rafę koralową... ach, te pomorskie żwirownie :)





I przechodzimy do skamieniałości, pierwszego belemnita znalazła najmłodsza z uczestników paleo-wakacji.


 


    Trylobity- cała gromada, w tym jeden ( na dole) w pozycji zwiniętej.




     małż


    ramienionogi


    koralowce


    ślimak

 
    łodziki

  Na koniec militarne znalezisko - łuska karabinowa ! Lata zalegania na dnie Bałtyku spowodowały ,że "obrosła" otaczającym ją osadem, w tym otoczakami tworząc zlepieniec. Pozdrawiamy !









2 komentarze:

  1. Cudowne znaleziska. Też mam w domu kilka takich jeszcze z czasów dzieciństwa. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  2. super! nam też udało się znaleźć nad tym samym morzem wiosną uroczą skamielinę (oraz 2 współczesne kubki do picia:)), a fragmenty cegieł wygładzonych przez fale czekają na swoją kolej do wmurowania gdzieś w Ruderię.
    Kiedy Beksa??

    OdpowiedzUsuń