poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Ocean nieba nad paleo-dnem.






Pomorze kojarzy się w większości z obrazkami jak powyżej, jednak prócz przystojnych, jak i piwa o temperaturze +30 stopni jest coś bardziej uspokajającego - skamieniałości...
     Ken ładny, Ken dobrze się bawić ale czy wie, że znalezienie szczątków stworzenia sprzed milionów lat jest prawdziwie odurzającym doznaniem ? Przyniosło je przesuwające się i niszczące mechanicznie podłoże skalne (czyli m in. dawne dno morskie) zlodowacenie skandynawskie, którego elementem było m.in zlodowacenie północnopolskie. Przedmiotem zbioru są narzutowe skały osadowe zawierające dawnych mieszkańców mórz. Skamieniałości te są często spotykane ponieważ wiele z nich miało twarde szkielety a obfite osadzanie piasku i mułu sprzyjało procesowi przechodzenia żywego organizmu w skamieniałość zwanego fosylizacją. Trwa on miliony lat i jest całkowicie przypadkowy-  niektóre skamieniałości po pewnym czasie rozpuszczają się, inne zmieniają skład chemiczny lub są deformowane przez wysoką temperaturę i ciśnienie, przez co przetrwają  tylko nieliczne...
        Zapraszam do obejrzenia tegorocznej, tej bardziej fotogenicznej, naturalnie wypreparowanej części zbioru, za ewentualnie nietrafną weryfikację, co sympatyczce zdarzyć się może- serdecznie przepraszam, lecz w takim  paleozoicznym gąszczu nie trudno o pomyłkę. Pierwszą skamieniałość znalazłam  w szkole podstawowej, kiedy to przyjechał  z Wolimierza Teatr Klinika Lalek, a my-a zapatrzeni leżeliśmy na boisku z ziemi więc miałam dużo czasu by kamień obejrzeć. Zimami wyciągałam ( i wyciągamy) z węgla karbońskie skamieniałości kopalnych drzew. Jednak gdy do okien puka słoneczny żar i leżące po tropikalnych zakurzonych strychach  starych domów antyki wydają jakoś mniej atrakcyjne niż jesienią (czeskie piwo nic tu nie zmieni)  wybieramy paleo-wakacje nad morzem. 



  Jako pierwsze przedstawiam :  Ramienionogi- drobne morskie bezkręgowce, znane już od wczesnego kambru natomiast główny rozwój i zróżnicowanie osiągnęły w ordowiku. Ich ciało składa się z części miękkiej otoczonej dwiema skorupkami brzuszna i grzbietową. Są filtratorami , prowadzą osiadły tryb życia, przytwierdzając się do podłoża nogą zwaną stylikiem, były narażone nawet na zagrzebanie się jeszcze za życia. Dzisiaj żyje ok 250 gatunków ramienionogów a  znanych jest ok. 30 000 form kopalnych.


    Odciski ramienionogów to negatywy zewnętrznych powierzchni miękkich i twardych części ich ciał. Fachowo zwane ośródkami wewnętrznymi lub zewnętrznymi czyli "odlew" lub "odcisk" w odróżnieniu od skamieniałości właściwych z zachowanymi w skałach szczątkami organizmów czy śladowych-od śladów ich aktywności życiowej. Najrzadsze są skamieniałości kompletne, do których zalicza się organizmy niemal niezmienione dzięki wyjątkowym warunkom np. zamrożenie , mumifikacja.





Małże -grupa mięczaków które  pojawiły się ok 550 mil lat temu na początku kambru. Małże mają muszle złożone z dwóch skorup połączonych zawiasem. Grupa ta obficie występuje w morzach, w wodach słodkich ale i na lądzie, ponieważ obejmuje też ślimaki. Muszle mięczaków to pospolite skamieniałości. Jedne- zbudowane są z kalcytu, drugie z aragonitu który łatwiej się rozpuszcza. często znajduje się tylko ośródki mięczaków ( czyli "odlewy" lub odciski), jeśli muszla aragonitowa została wypełniona osadem a następnie sama uległa rozpuszczeniu.



Skamieniała muszla małża po lewej  a po prawej muszla ślimaka, niektóre gatunki miały muszle o nieregularnych skrętach biegnących w różnych kierunkach.


Ślimaki- brzuchonogi, należących do gromady mięczaków. Kopalne ślimaki znajduje się już w warstwach kambryjskich. Muszle ślimaków bywały mocno ubarwione, niestety podczas fosylizacji pigment ten zanika.


 Koralowce - znana od kambru gromada wyłącznie morskich skałotwórczych parzydełkowców występujących pod postacią polipa, zwykle kolonijnie, przytwierdzonych do podłoża, na niewielkich głębokościach, w wodach ciepłych, dobrze naświetlonych i natlenionych. Kopalne korale znajdujemy dość często ponieważ mają masywne szkielety z węglanu wapnia. Najstarsze okazy znamy z ordowiku.














Gąbki- prymitywne , beztkankowe zwierzęta wodne (głównie morskie), osiadłe , zwykle kolonijne o nieregularnym , zmiennym kształcie charakteryzującym się brakiem symetrii. Pompują wodę przez swe ciało i odcedzają w ten sposób cząstki pokarmowe. Należą do najstarszych organizmów wielokomórkowych np. gąbki krzemionkowe 600 mil lat temu oraz kambryjskie.



Algi- glony, grupa morfologiczno-ekologiczna składająca się z kilku, niespokrewnionych  linii ewolucyjnych organizmów plechowych tj. beztkankowych. Glony wchodzą w skład planktonu w morzach , oceanach i zbiornikach śródlądowych, żyją również poza zbiornikami wodnymi ale w miejscach wilgotnych.



Łodziki - rząd morskich głowonogów z podgromady łodzikowców znanych od późnego kambru przeżywających swój rozkwit w paleozoiku a niektóre współczesne gatunki z przed 5- 1 miliona lat temu żyją do dziś i posiadają pękatą , płaskospiralnie zwiniętą muszlę. Formy paleozoiczne posiadały prostą rurowatą muszlę dochodzącą nawet do 9 metrów !

                                             



Łodziki kojarzą mi się z wakacjami : słońce, szum fal i głos: " zostaw już te cholerne łodziki !"


Trylobity- ( trójpłatowce) gromada wymarłych morskich stawonogów  których pancerze składają się z trzech wyraźnych części od czego wzięła się nazwa. Ich ciała były miękkie i schowane pod pancerzem więc bardzo rzadko zachowują się jako skamieniałości w przeciwieństwie do samych pancerzy. Większość trylobitów miała oczy i mogła dobrze widzieć- czasem zachowują się skamieniałe soczewki z kalcytu; były też takie, które oczu nie potrzebowały, ponieważ żyły na głębokościach, do których  nie dociera światło. Zamieszkiwały morza od kambru do permu ( 590- 250 mil lat temu ) i było ich ok 10 000 gatunków



 4 trylobity Glabella Calymene, wiek : dolny sylur - środkowy dewon,
wielkość :  0,8 cm ; 1,1 cm ; 1,5 cm i największy 1,8 cm


to samo stworzenie w powiększeniu ( musicie nauczyć się wypatrywać szumy w chaosie :))


tu również


 Tak zwane "meduzy" (ale kim są naprawdę ?): spokrewnione z koralami ukwiały i meduzy nie wytwarzają twardych szkieletów dlatego bardzo rzadko występują w stanie kopalnym. O pomoc w rozpoznaniu zwróciłam się do Polskiego Forum Sympatyków Paleontologii , po uzyskaniu informacji z przyjemnością uzupełnię wpis.

Tentakulity- zwierzęta morskie przynależące do czułkowców o muszli wapiennej, stożkowatej, pokrytej guzkowatymi pierścieniami, wielkość od 1,5 do 3,0 żyły od środkowego ordowiku do środkowej jury.


nieco większy tentakulit



Belemnity  - morskie głowonogi należące do dziesięciornic. Posiadają kalcytowy endoszkielet złożony z wydłużonego rostrum w którego przedniej części w zagłębieniu tkwił fragmakon - stożkowata muszla podzielona na komory gazowe a od fragmakonu odchodziła duża  płaska płytka zwana proostrakum. Długość ich ciała wynosiła od kilku centymetrów do 6 metrów !!! Drapieżniki te żyły od późnego triasu do późnej kredy. Najczęściej zachowują się skamieniałości jedynie rostra.

                                                           Belemnity




Na poniższym zdjęciu rostrum belemnita wraz ze skałą osadową.



Pączkowce- grupa wymarłych szkarłupni, które przypominały liliowce łodygowe lecz nie miały ramion. Pączkowce charakteryzowały się wyraźną pięcioramienną symetrią ciała. Żyły od syluru do permu a największy rozkwit osiągnęły w karbonie.
                             


poniżej widoczny kielich i wiele części łodyg









 Na koniec te najbardziej znane i równie często mylone ze szkłem po piwie :)


  I pamiętajmy, jeśli  naprawdę czegoś pragniemy i naprawdę jest nam niezbędne w drodze ewolucji na pewno nam to wyrośnie :) Do następnego !
PS: Właśnie się dowiedziałam ,że nie wyrośnie :(

11 komentarzy:

  1. O rany o rany! Niesamowite! Fascynujące!
    Pączkowce indiańskie będą mi się śnić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się śnią :) Dziękuję i pozdrawiam !

      Usuń
  2. zbiór imponujący!
    ojej, uczono mnie szczegółowo o szkarłupniach w liceum (byłam w klasie o profilu biol-chem), ale wszystko zapomniałam, buu
    całuchy!
    ps.Ken Wasz? bo teraz ciężko zdobyć Kena (ponoć już nie jest produkowany?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kena kupiłam w kiosku Ruchu za wypłacone na zakończenie roku SKO - ładny, prawda ? :)

      Usuń
  3. gadanie, nie wyrośnie;-) toż to lamarkizm pszeciesz:-) wyrośnie, ale w przyszłych pokoleniach i to, co będzie miało charakter przystosowawczy, jeżeli w międzyczasie zdarzy się szczęśliwie mutacja...
    ... tak że mamy przechlapane, no nie.
    Ten Ken ma damskie majciochy czy pampersa?
    Oraz: to jest trylobit, ten ponury wiking, aha. Nie poznałam. Piękne zbiory, to wszystko z jednego wyjazdu? chyba się wcale nie opaliłaś i pozostałaś gotycka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda,że nie wyrośnie bo miałam parę pomysłów :) Ken ma majty Barbie :)
      Tak, to z jednego wyjazdu, stare zbiory trzymam w domku ogrodowym u rodziców. Niestety, nie znalazłam tym razem trylobita z zachowanym pancerzem, byłby wówczas bardziej rozpoznawalny a miejsce zbiorów to gorąca plaża- to co nie znalezione, morze szybko zeszlifuje na piasek... i wyrzuci następne :) Pozdrawiam ciepło !

      Usuń
  4. nie chciałam cię rozczarować:-)
    Chcę też poszukać. Może we wrześniu uda mi się pojechać na chwilę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepsza pora jak dla mnie : posezonowe ceny, spokój i coraz więcej jodu !

      Usuń
  5. Jejku, coś niesamowitego! Myślałam, że przywiozłaś zbiory swojego życia na sesję nad morzem albo, że na końcu przeczytam, że prezentowane skamieniałości są własnością muzeum morskiego, czy czegoś takiego. Co to można znaleźć z nosem przy ziemi!? Chciałam coś spektakularnego znaleźć na plaży nad morzem Śródziemnym, ale były tylko 3 wyszlifowane przez wodę skorupki. Tym bardziej nie rozumiem bogactwa tych skarbów. Ale gratuluję :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na plażach są tony takich skarbów i brak konkurencji w zbieraniu, walki są jedynie przy bursztynach :) Zbiera się szybko i przyjemnie, trzeba uważnie przeglądać kamienie bo większość okazów jest mała i wyoblona przez morze, ważny jest też kąt padania światła taki by uwydatniał fakturę. Gdybym do jednego wpisu dodała zbiory życia które rodzice trzymają w domku ogrodowym (w tym wielki głaz z 8 mm trylobicikiem, który tato do dziś mi wypomina czy osobne zbiory z wyżyny Krakowsko- Częstochowskiej a to dzisiaj obok Was) myślę ,że czytelnicy by posnęli :) Zabawę gorąco polecam i pozdrawiam !

      Usuń
  6. There is certainly a lot to learn about this topic.
    I like all of the points you have made.

    OdpowiedzUsuń