piątek, 21 grudnia 2012

Świąteczny przepis...




     Życzymy Wam pięknych, baśniowych świąt ! ...grudniowych ciemności, skrzypiących  latarni,  gwiżdżących pieców kaflowych, trzaskających nocą stropów, zapachu igliwia i cynamonu o smaku gorzkiej czekolady i chili  oraz dużo, dużo wina w spiżarni ;)  


 Święta w Mateusie :)



    A ja, jak co roku ślę Wam  nową starą pocztówkę :) oraz wiekową bombkę znaleziona w sekreterze, która z kolei przyjechała do nas  restaurować się z za zachodniej granicy ale właśnie o tym  zjawisku i o tym "co można znaleźć w starych meblach" ( fascynujące  rzeczy :o) niebawem napiszę. Ale od początku, cofnijmy się do czasu kiedy -jak zwykle nas zaskoczyła... nikt nie spodziewał się śniegu tej zimy :)


 Najgorzej miały truskawki, podobnie jak my... 
zaległości we wszystkim, hangar antyków do renowacji, aż chce się wyć :( 
Zasuwając pomiędzy dwoma biegunami znalazłam chwilę by podać Wam świąteczny przepis:



                                                            RENOWACJA DRZWI


      Było już o podłodze, stropach, parapetach, zamkach, przyszła kolej na drzwi. Dość popularnym  w ostatnich latach sposobem usuwania grubych warstw  farb, głównie olejnych z mebli jest ługowanie na gorąco, gdzie cena za wykąpanie np.drzwi to ok. 80 zł.
 Przedmiot zanurzony w gorącym ługu wychodzi czysty, odkażony i pozostaje tylko jego wykańczanie. Prawie wszyscy są zadowoleni ale co zrobić z małą grupą pasjonatów którzy chcą zachować oryginalną warstwę farby klejowej z niepowtarzalnym szaro - błękitnym kolorem, ze wszystkimi przebarwieniami, patyną i blaskiem starego wosku ? zwłaszcza, że te niskie drzwiczki  prowadzą na szachulcowe piętro...nie wspomnę już o drzwiach ozdobionych mazerunkiem czy ludowymi malunkami. Najżmudniejszy sposób to mechaniczne usuwanie farby olejnej pozostawiając w miarę możliwości nienaruszoną farbę klejową :O Potrzebna będzie spora ilość skrobaków, noży, skalpeli i dłut, rękawiczki ! odkurzacz, pędzle, szpachla do drewna, szpachelka, papier ścierny nr. 600, farby akrylowe, wosk bezbarwny.


    Dobór narzędzia do usuwania farby należy do nas, trzeba zrobić próby w niewidocznych miejscach. Centymetr po centymetrze, tydzień po tygodniu, podważając, przyciskając, skrobiąc, pozbywamy się  wielowarstwowej olejnej skorupy.
Cała pokuta polega na tym, że, potrzebna jest anielska cierpliwość - żeby nie uszkodzić oryginalnej farby, co nawet najbardziej wprawionym się nie udaje :) Przewinę sporo do przodu... przychodzi dzień w którym cieszymy się z oczyszczonych drzwi i futryn. W przypadku farby klejowej, powierzchnię delikatnie myjemy gąbką, zwykłym rozcieńczonym w wodzie płynem typu Ludwik i  natychmiast wycieramy do sucha. Czynność ta wykonujemy na tyle szybko by drzwi nie zorientowały się, że namakają :) Następnie szpachlujemy co większe ubytki, a po wyschnięciu ścieramy nadmiar papierem ściernym o drobnej granulacji. Jak widzicie, przybył też porcelanowy szyld ze starej szkoły z pokoju nauczyciela. Myślę, że zaaplikowanie sobie małej działki "wintadżu" ;) raz na jakiś czas, nikomu nie zaszkodzi, szufladowe kolekcje jeszcze nikogo nie zachwyciły, poza ich dziwnym właścicielem a tak - i owszem :)







       Przychodzi czas na retusze uszkodzonych miejsc- tutaj zdajemy się na wyczucie estetyczne renowatora. Możemy dobrać gotowy odcień z wzornika, zanosząc ze sobą kawałek oryginalnej farby do sklepu  lub zmieszać samemu farby akrylowe co też uczyniłam. W przypadku naszych drzwi zużyłam ok. 25 ml farby a zakup farby z mieszalnika to co najmniej litr i lekka różnica w odcieniu. Po wyschnięciu dla zabezpieczenia pokrywamy powierzchnię cienką warstwą bezbarwnego wosku. Wyblakły "szaro-błękitny" to nic innego jak  pochodna błękitu pruskiego, często pojawiającego się wówczas we wnętrzach.
 Kolor ten został wynaleziony w 1704 r. przez J. K. Dippela przy próbach uzyskania eliksiru nieśmiertelności a nazwę swą zawdzięcza od skojarzenia z barwą munduru armii pruskiej. Po skończonej renowacji drzwi wraz z oksydowanymi zawiasami, ze wszystkimi krzywiznami, przebarwieniami, zapadnięciami słojów i patyną - ponownie ujrzały światło dzienne.W efekcie chowamy się w cień, nasza renowacja ma być niewidoczna, drzwi powinny wyglądać na swój wiek i sprawiać wrażenie po prostu dobrze zachowanych.
 



    Dziękuję za przemiłe wyróżnienie od  Moczarowego Ogrodu ,
 jeśli jeszcze nie znacie -polecam zajrzeć! Blog pisany z dużą wrażliwością estetyczną o starym dworze i  przywracaniu świetności należącego do niego cudownego parku.

Do następnego !

28 komentarzy:

  1. Skrobanie tygodniami mebli i drzwi mnie po prostu przerasta i przeraża :-(
    Jesteście Artyści przez duże A, niski pokłon! :-)
    Dzięki za niebanalne życzenia. Z uśmiechem czytałam, bo większośc z nich (i skrzypienie i gwiźdżenie i ciemności i zapachy, a nawet pełna wina piwnica) się ziści :-)
    Pozdrawiamy gorąco z mroźnego dziś Tuskulum :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam ,że dopiero teraz odpisuję ale zablokowały mi się komentarze ( wciąż coś się psuje). Dziękujemy za tak miły komplement - mamy nadzieję, kiedyś na niego zasłużyć :-) Pozdrawiamy

      Usuń
  2. Skrobanie drzwi było ( i jeszcze będzie... ) moim zajęciem przez ostatnich kilka tygodni. Szkoła cierpliwości! Za życzenia - dziękuję - bo zdają się idealnie pasować do nas i naszego domu poskrzypującego i postękującego w tych mrozach:-)))
    A my życzymy Wam ogromu radości i satysfakcji z odsłanianych krok po kroku śladów przeszłości Mateusa, oraz Świąt pełnych dobrych chwil:-)))
    Asia i Wojtek
    PS. I już bez kszty romantyzmu - poszukuję sprężyny do zamka skrzyniowego, bo była i pękła - nie wiecie, gdzie można by cóś takiego dostać?
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprężyny są podstępne ;)Może Przemek coś by znalazł u nas w graciarni. Tylko jakie to ma być duże?

      Usuń
  3. Bardzo fajnie, że nie poddajecie się nijakości. Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociaż renowacja tak wielkiego domu to utopia - coraz bardziej jesteśmy z niej zadowoleni :-) Pozdrawiamy !

      Usuń
  4. jesteś wreszcie:*
    bądź jak najczęściej. Teraz czekam, jak odpowiesz na to pytanie Gwen o tajemniczym ogrodzie. To będzie coś mrocznego?
    Szlifowanie mnie przerasta, nawet czytanie o tym jest bolesne;-) ale, ale, ale- efekt jest, nie żadna to tania przecierka, zwana shabby chic! (słaby szit). Macie piękne drzwi w mało uczęszczanym zakątku domu;-)
    Słyszałam byłam, że te środki kąpielowe i inne antypolitury powodują raka. Jąder. Lepiej chyba jest szlifować, niż się w grobie zalogować.
    No i. Dziękuję za życzenia, wyrażone piękną kartką, i za true skawki. A, i CHCĘ TAKĄ BOMBKĘ. W Świdnicy się nie trafiają.
    uściski, MiM.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Megi ! (nareszcie komentarze się odblokowały)Niedługo odpowiem na pytania Gwen. O substancjach trujących napiszę osobnego posta
      ( ale nie jest z tym tak źle).Wyszukam Ci taką bombkę - obiecuję! widziałam też kiedyś coś zwanego " rosenkugel". Dzięki i pozdrawiam !

      Usuń
  5. Dwoje drzwi robiłem sam. Jedne skrobałem (i nie skończyłem), drugie to szlifierka kątowa. A od tego czasu wożę do prania... Uzdrawiam i świąt życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybyś wiedział ile ja skrobałam i nie skończyłam :-) dlatego niedługo wieziemy 7 sztuk do ługowania.

      Usuń
  6. Oj, nie wszystko się spełni ... Na pewno - ciemności, gadające stropy, skrzypiące podłogi, skrobiące myszy, zapach suszącego się drewna, lekki smrodek lenia, resztki koziego sera i ani ciut wina ...
    Wszystkiego dobrego Wam życzę, a życzenia doprawione są szczerym podziwem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy i wzajemnie - wszystkiego dobrego M.:-)

      Usuń
  7. i nawzajem:)!
    my pałujemy się (od czasu do czasu, gdy jesteśmy) szlifierką.Kąpiele ponoć można robić w sąsiedniej wsi u jakiegoś mastera z dużą wanną, ale kiedyś orzekł,że koszt kąpieli naszych drzwi wejściowych to bodajże 3 stówy (o ile nie więcej, coś mi się zdaje,że chyba więcej...). Daliśmy sobie pokój po tych wieściach...Pewnie liczył na szybki zarobek od "leniwych mieszczuchów"...No, cóż, trafił na biednych, hehehe :)Nam się nie spieszy, więc sami powoli usuwamy.Rady weźmiemy do serca:)
    "szufladowe kolekcje jeszcze nikogo nie zachwyciły, poza ich dziwnym właścicielem a tak - i owszem :)"- ekstra, podpisuję się pod tym! A szyldzik nad wyraz powabnie wygląda na drzwiach:)
    pozdrowienia!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wasze drzwi są cudowne, spokojnie dacie radę sami je zrobić. Jak coś- zawsze chętnie pomożemy.Wszystkiego dobrego kochana ! Pozdrawiam !

      Usuń
  8. oj, czyżby komentarz poszedł w kosmos?kwiii....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie - to tylko pastuch elektryczny ;)

      Usuń
  9. Kochani,najlepsze życzenia świateczne,dużo zdrowia,wytrwałości,miłości i spełnienia zamierzeń. Wszystkiego dobrego!
    Danka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkiego dobrego w nowym roku ! Pozdrawiamy !

      Usuń
  10. Skrobałam bambetel z warstw farb "jasny orzech", trochę opalarką, trochę skansolem, potem zabrakło mi cierpliwości i szlifierka poszła w ruch: bardzo fachowe porady, dzięki; radosnego swiętowania w Mateusie; pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W poście wszystko wygląda na proste w wykonaniu a ja (nie chwaląc się) mam takie drzwi, które skrobię już trzy lata ;-D
      Dziękujemy i wzajemnie wszystkiego dobrego życzymy !

      Usuń
  11. obca-czytając WAS zapomina się o pędzącym czasie o tak jak bym czytała cudowną książkę i przeniosła się w tamte lata zwłaszcza przed Świętami Bożego Narodzenia macie tak cudowny język że powinniście się pokusić o książkę życzę WAM tego pięknych Świąt i cudownego NOWEGO ROKU 2013.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za tak miłe komplementy, postaram się na nie zasłużyć.
      Tak miłej czytelniczki pewnie zazdroszczą nam wszyscy blogerzy! Pozdrawiamy i życzymy wszystkiego dobrego w nowym roku !

      Usuń
  12. To dziwne... jakoś mi ten post umknął (byłam w amoku?)
    Przepis jak najbardziej na czasie, chociaż święta już za nami. Były ciemności i trzaskające w wielkim kominku drwa, i wielki leń, i wina pod dostatkiem ;-)
    W nowym roku samej pomyślności dla Was i Mateusa, radości i inspiracji. Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do inspiracji -przygotowałam już dla Was parę atrakcji, nie mogę się już doczekać kiedy je opublikuję :-) Dziękujemy za życzenia i pozdrawiamy !

      Usuń
  13. Drzwi przepiękne:)Szyldzik śliczny. Tylko czy u Was mieszkał nauczyciel? ;P Pozdrowienia z Rząśnika.

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie z tymi drzwiami sobie poradziliście. My mamy sporo ładnych starych drzwi, ale na razie czasu brak na akcje odświeżania, ale musimy to zrobić, bo żal...
    pozdrówki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Tupajo ! Pewnie że żal , zwłaszcza ,że współczesne drzwi do naszych starych domów nie bardzo pasują. Pozdrawiam !

      Usuń