niedziela, 1 stycznia 2012

Bunga - bunga.

                                                                                                                                               





















































































25 komentarzy:

  1. łaa! ale zbiór!
    czyli obchodzenie nowego roku było hmm, irgiastyczne w lalczynych kręgach (i dobrze czułam,że czasami bunga - bunga kaleczy;)!) ;)
    u nas zwyczajnie - piżama party z dziećmi przewalającymi się po wyrku, nawet szampana nie dopiliśmy, starość i renta normalnie...:)
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roczku!

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacja.... to wszystko Wasze ??????
    bawiłam sie sama dawno temu jedna z takich lalek....więc powróciły wspomnienia.....
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolekcja lalek niesamowita, chociaż czasami, przy niektórych ujęciach normalnie miałam dreszcze...

    OdpowiedzUsuń
  4. Niektóre przerażające, jak laleczka Chucky, ale kolekcja bardzo imponująca, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. piękne lalki kiedyś robiono:( dziękuję za te magiczne kadry, udanego 2012r.

    OdpowiedzUsuń
  6. a i ta lampa ...:) z czego? mufki to?;) podoba mnie się

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaczarowany świat lalek .Dużą kolekcja.
    U mnie są z dwie lalki celuloidowe ale zachowały się tylko główki z tułowiem i jedna porcelanowa główka (lalki prababci)teraz trzymana jest w pudełeczku

    Wasza to spora i ciekawa kolekcja ,widać w nich dusze/ historie .
    Foty są fantastycznie zrobione !! W klimacie tajemnicy...ta lampa i fortepian -cudne ujęcia .Bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  8. psychodeliczne. A miałam nadzieję, że będzie o sylwestrze, tytuł mnie skusił... no dobra, JEST o sylwestrze. Pocałunki i sierotka na schodach mnie wzruszyły, ciii Moniki (tak?) stawia kropkę i znak zapytania. Miłego blogowania w 2011, zawsze czekam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Och... aż ciarki przechodzą... ale i przywołują wspomnienia. Wspaniała kolekcja, choć faktycznie nieco psychodeliczna (a przynajmniej w tym klimacie pokazana) ;-) NO to ciiii... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Straszszne i niesamowite! I kawał historii!

    OdpowiedzUsuń
  11. Czyli...mieszkacie z nimi...?!

    OdpowiedzUsuń
  12. Normalnie mieszkamy, razem spędzamy czas ...
    Jak co dzień, rozgrzewamy lampion,ja leżę i maluję się a Oni tańczą;)

    OdpowiedzUsuń
  13. :)))
    Piękna kolekcja, magiczne zdjęcia.
    Tutaj:
    http://imageshack.us/photo/my-images/580/lalki.jpg/
    podobny klimat przyuważony na bolesławieckim święcie ceramiki.
    Co one mają w sobie? Co nas do nich ciągnie? Dziewczynki niedorosłe w nas?
    Dużo swoich przedmiotów u was znajduję, taką lampę też pamiętam:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Jako przerażającą odbieram samotność starszej panny , która ze smiertelną powagą ozdabia je suszonymi różyczkami,ubiera w ciuszki z lumpeksu i wsadza do koszyczka...
    Mnie bardziej od lalki interesował ich "stworzyciel". Marzyła mi sie kiedyś randka z tym co wymyslił tego "nagiego chłopca";)
    To są portrety psychologiczne ich twórców- i to jest fascynujace.
    PS:Jako dziecko w ogóle nie bawiłam się lalkami:)
    Uwielbiam czytać Twoje teksty. Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  15. Jako dziewczynka od zwierzątek i gry w noże, przyglądam się temu światu z otwartą buzią. Nie żebym nie miała nigdy lalek, bo miałam trochę. Nawet antyrasistowską murzyńską dzieweczkę z lat sześćdziesiątych :)
    Ale teraz to mi super zawiało happeningami hasiorowymi!
    Fascynujące aranżacje (czy to one same tak?)i zdjęcia!! Jeszcze, jeszcze!

    OdpowiedzUsuń
  16. Dzięki, M.- lalki jeszcze wyjdą... zwłaszcza ,że ktoś powinien- dla odwrócenia uwagi od remontu, który tradycyjnie leży:)
    Wymyśliłam pewną dość odważną "fazę" - oby się nagrało:)

    OdpowiedzUsuń
  17. piękna kolekcja! i klimatyczne zdjęcia. Ja tez jestem w posiadaniu kilku celuloidów i strasznie je lubię. Są upiorne a jednoczesnie piękne.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem tu czwarty raz, bo nie mogę przestać się gapić na te lale. Zdjęcia są nieprawdopodobnie klimatyczne. Po prostu magia! :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bunga- bunga....:D Jestem pod wrażeniem! Piękna kolekcja, widzę nawet parę znajomych porcelanek, których u mnie prawdziwy Ci dostatek:D Przyznaję, mnie , jako "grzeczną" :D:D kolekcjonerkę szokuje nieco stan Twojej kolekcji, Moniko i dlaczego w zamknięciu...? Ale mimo wszystko, zdjęcia niesamowite!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Witaj Romantyczna Duszo :) Podziwiam Twoją kolekcje i rzeczywiście jest bardzo zadbana i ładnie wyeksponowana.Z mojego dawno już niekontynuowanego zbioru - jak zapewne zauważyłaś- tylko kilka jest cennych i te są bezpieczne w witrynie.Najstarsza jest w stanie oryginalnym - ale nigdy nie poddawałam jej żadnej konserwacji,inne ostrożnie wyprałam, naprawiłam oczy a pozostałe są takie jakie nabyłam czy dostałąm a nawet wykopałam :) - zajmę się nimi kiedyś i pokażę:)U nas wciąż remonty i renowacje, dlatego też kolekcje, książki itd. wciąż kartonach.
    Dzięki i pozdrawiam serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
  21. A nas lale zawsze przerażały... Tylko zgasić światło a ożyją i pokażą te swoje, podstępnie ukryte za różowym uśmieszkiem, ZĘBY !!!

    Kolekcja imponująca.

    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  22. Złowieszczy chichot?
    - już się do niego przyzwyczaiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Na pewno znacie, ale nie mogłam się powstrzymać:
    http://www.youtube.com/watch?v=Aw0uORumRts

    OdpowiedzUsuń