piątek, 2 września 2011

Spiżarnia

 Spiżarnia.
  Weszłam do półpiwnicznego podłużnego pomieszczenia dobudowanego do północnej części domu, z dwoma łukowymi okienkami , kolebkowym sklepieniem z którego wystawały  haki na mięso.
Podłoga wyglądała na klepisko, tynki odpadały, festony z pajęczyn pożerały światło.
Pomyślałam trudno -trafiło na mnie i zamknęłam się w sobie.
Odkopałam ceglaną posadzkę i wyszorowałam ją. Zbiłam tynki i wykonałam nowe. Zrobiłam renowacje okienek, drzwi , okuć , zamka, haków, krat w oknach, ściany pobieliłam wapnem z ultramaryną ( tak jak w oryginale), zawiesiłam stare niciowe firanki. Brak izolacji w tym miejscu zapewnia podwyższoną wilgotność powietrza i przy stałej, niższej temperaturze- ponadczasową młodość pomidorom ;)
   To była ciężka praca ale w życiu bywało gorzej: kiedyś jako młody plastyk pracowałam w fabryce malując na akord- to było jak jedna spiżarnia dziennie i też mi nie zapłacili :)
Nie jest to zdjęcie ostatecznego końca (hę?), tutaj posadzka jeszcze przed szorowaniem (widoczna próba na środku), okna w trakcie wbijania zawiasów,ale nie mogłam się doczekać i wstawiłam "meble".Wypity w połowie absynt to nie mój. 
.









14 komentarzy:

  1. Super , tez marzy mi się taka piwniczka na wiejskie specjały. Gdzie macie zlokalizowane to swoje królestwo ? Jeśli to nie tajemnica :)
    Pozdrawiam
    Max z Katowic

    OdpowiedzUsuń
  2. "Leżymy" na obrzeżach Kotliny Jeleniogórskiej.
    Z czasem napiszemy więcej o naszej ciekawej historycznie okolicy ;)
    Pozdrawimy serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna ta piwniczka, klimat ma!

    OdpowiedzUsuń
  4. w super stanie jest to pomieszczenie! a wilgoć była?

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam takie klimaty! Kawał dobrej roboty. Podziwiam.
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki! A jak Wasze spiżarnie? Przecież taka jest chyba w każdym starym domu? Pochwalcie się-ten post to zachęta;)
    PS. Wilgoć w takiej spiżarni (i tylko w niej) przy stabilnej temperaturze to chyba wymóg, przynajmniej sądząc z "zachowania" np pomidorów czy papryki- nawet nieco zwiędnięte wracają do formy i utrzymują ją tygodniami:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Spiżarnia jest wspaniała! Absolutnie klimatyczna - w obu znaczeniach tego słowa ;-) "Mebelki" już były czy wybudowałaś sama? Chylę czoła, bo odwaliłaś kawał roboty... ale efekt chyba jest rekompensatą?
    Moja spiżarnia jest zwykłym pomieszczeniem, ale nadrabiam zawartością półek ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. "mebelki" już były, choć przysypane ziemią do połowy wysokości, ceramika od przedwojennej do PRL-u walała się (ale w zadziwiająco dobrym stanie) po całym domu. Na naszych półkach na razie pustawo,ale ostatnio przybywa powideł z czarnego bzu,których używamy jako polewy do lodów (nie ma lepszej!)
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaka cudna piwnica, i baniory kamionkowe, o matko, jak tam się wszystko przechowuje! A takie dzwoneczki wyszperałam w klamociarni, miło Was czytać i oglądać, pozdrawiam serdecznie, zaglądam z przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mamy takie same haki do rozbierania w Siedzibie! Ale jeszcze nie używaliśmy!! Pozdrawiamy znad Kwisy!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaczynam przegląd :) Czytam od kilku godzin i nie mogę przestać.Szkoda, że jestem już taka stara i noe mogę zacząć wszystkiego od początku...Sedeczności dla Was:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy bardzo i miłego czytania :) Pozdrawiamy :)

      Usuń